Illegal Sensimilla Group, czy może Illegal Street Group... sam już nie wiem, bo w ich krótkim bio, jakie znalazłem na MySpace znajduje się mnóstwo informacji, ale żadna z nich nie jest przydatna.
Dowiedziałem się za to, że chłopaki po nagraniu i sprzedaży zdumiewającej ilości stu sztuk płyty w 2005 roku; warto zauważyć, że jest to rok zawiązania się tego kolektywu, postanowili zawiesić działalność zespołu. Przyczyny nie są oficjalnie znane, ale powszechnie wiadomo, że tam gdzie jest kasa, a przecież sprzedając cały nakład albumu robi się ogromny hais, dochodzi do niesnasek i wzajemnych napaści, głównie słownych, ale nie tylko. Wobec powyższego, to wiem z nieoficjalnych źródeł, panowie tworzący Illegal Street / Sensimilla Group postanowili wpłacić zarobione pieniądze do Szkolnej Kasy Oszczędnościowej, z nadzieją na lepszą przyszłość. Niestety szkolny skarbnik, okazał się mieć żyłkę ogrodnika i zainwestował wszystko w nasiona, a także w ususzone już i nierzadko pokruszone okazy rośliny, które nadawały się już tylko do spalenia. Jednym słowem utopił pieniądze ISG, bo żyłka ogrodnika to jednak za mało, żeby z nasiona wyrosła roślina, a z ususzonych i pokruszonych egzemplarzy to już w ogóle nic nie będzie. Ogólnie dał się oszukać.
Jednak, cały pomysł przetrwał i w 2008 roku zespół znów wznowił swoją działalność, ale już w innym składzie... i tutaj już się zmęczyłem. Rozstają się, kłócą o pieniądze, później się schodzą, na koniec okazuje się, że jeden jest ojcem drugiego, a trzeci jest matką córki pierwszego... ogólnie jak w brazylijskiej telenoweli. Nie czytałem więcej już ich bio, bo po prostu nie mogłem. Przez to nie wiem skąd ten numer się wziął, czy coś promuje, czy reklamuje... nie wiem. Po prostu jest. Obejrzyjcie go. ISG - Dla MC!