KPRP - B.R.O, Zawik, El Shiwo, Ry 23, Fugol, Collegium Elemente, Wice Wersa, Dondi, Dono, Dj Bary
2012-01-14 02:11
W 2000 roku, w moje ręce wpadła płyta Kazika Staszewskiego zatytułowana "Melassa", a na okładce, czy naklejce na pudełku, już nie pamiętam, był napis: "kto kupuje płyty od złodzieja, ten się w piekle poniewiera".
Będący w temacie wiedzą, że jest to łagodniejsza wersja przekazu, którego artysta używał wcześniej, a brzmiał on: "Kto kupuje płyty od złodzieja, ten jest kutasem i niech spierdala". To było w czasach, kiedy dostęp do Internetu, tak samo jak i jego zasoby, były mocno ograniczone, szerzyło się natomiast masowe kopiowanie wszelakich nośników nazywane potocznie piractwem.
Teraz mając znacznie bliżej trzydziestki niż dalej, mając pracę i świadomość uczucia bycia okradzionym, rozumiem i do pewnego stopnia popieram słowa, jakie Kazik zamieszczał na swoich płytach. Jednak znów z pomocą przychodzi mi tu stare polskie powiedzenie: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wtedy, dwanaście lat temu, będąc uczniem technikum i mając 5zł tygodniówki, miałem w głębokim poważaniu zagadnienia moralne związane z kopiowaniem, czy kupowaniem pirackich płyt. Chciałem mieć muzykę, a wydanie 30zł na nowe, oryginalne CD, było wówczas dla mnie głupotą. Nie kojarzę żadnego mojego kumpla z osiedla, który by kupił oryginalną płytę, a jeśli już kupił to za kradzione pieniądze, więc na jedno wychodziło. W sumie, to dziś, jak się zastanowię nad słowami Ramony: "kupić płytę, czy dwie paczki szlugów?" to nie miałbym dylematu i myślę, że RY23 i każdy z nich zrobiłby podobnie. Mając kasę tylko na jedno z tych rzeczy, kupiłbym fajki, a album ściągnąłbym z sieci. Na szczęście poszczęściło mi się na tyle w życiu, że nie muszę wybierać, ale doskonale rozumiem, tych którzy decydują się na pobranie muzyki z neta.
Do czego zmierzam. Kupujcie Polskie Rap Płyty to piękna idea, ale nie ma rapera, który nie pobrał kiedyś pliku z sieci, albo nie kupił pirata. B.R.O, Zawik, El Shiwo, Ry 23, Fugol, Collegium Elemente, Wice Wersa, Dondi, Dono i Dj Bary to dla mnie zgraja hipokrytów, którzy teraz, robiąc mniejszy bądź większy, ale zawsze hais na muzyce pouczają dzieciaków, jakimi niektórzy z nich byli jeszcze całkiem niedawno i sami ściągali muzę z Internetu całymi tonami nie zwracając uwagi na prawa autorskie. Niech rzuci komentarzem, ten który tak nie robił.
A poza tym gdzie się podziała zajawka na robienie rapu. Chłopaki zachowują się jakby im żal dupę ściskał, że się nie dorobili na HH i obwiniają za to dzieciaków, którzy nie mają haisu na kupno oryginału. A tak naprawdę, jak ktoś nagrywa gówno, to choćby było podane w najładniejszym opakowaniu, z hologramem ZAiKS'u i tak pozostanie gównem, którego nikt nie będzie chciał kupić. Nie będę się już więcej nad tym rozwodził. Wiecie jak jest. Zajebiście jest mieć oryginał na półce, ale nie zawsze jest za co go kupić, a kraść ze sklepu jak sugeruje jeden z raperów nie mam zamiaru i nikomu nie polecam.