Tak naprawdę to nie wiadomo czy będzie to nowy album studyjny, jakiś mixtape czy kolejny zbiór dissów, chociaż to ostatnie jest mało prawdopodobne, gdyż jak wiemy Tede postanowił zakończyć wojnę na rymy z poznańskim raperem. Zagadkowy projekt będzie nosił tytuł Arapski Deszcz i wszystko co o nim wiadomo to pewna grafika, będąca zapewne okładką krążka, która pojawiła się jakiś czas temu w necie. Zdjęcie przedstawia Tedego, DJ Tuniziano oraz jeszcze jedną postać, która do tej pory nie została zidentyfikowana, na tle śmigłowca oraz zachodzącego słońca, mających przed sobą pokaźny arsenał broni. W związku z tym pojawiły się różne teorie zaczynające od sugestii, że grafika jest rezultatem nudy i nadmiaru wolnego czasu w ekipie Wielkie Joł, przez nadzieje, że będzie to odpowiedź rapera na Czarny Wrzesień
, aż po wyszukiwanie ukrytych zapowiedzi w poprzednich kawałkach warszawskiego artysty. Na forum WFD znalazłem wypowiedź jednego z fanów przytaczającego następujący dialog, który pojawił się w kawałku Mógłby Być Już Piątek
:
Numer: (...) masz coś w planach?
TDF: Na Almanach, i plan na zamach na pałac, (...)
Forumowicz uważa, że jest to zapowiedź mixtepu, gdzie znajdziemy przeróbki utworów Warszafskiego Deszczu
w klimatach muzyki arabskiej. No cóż. Pożyjemy zobaczymy. Pewne jest tylko tyle, że Tede narazie milczy na ten temat, co na pewno nie oznacza, że pozwoli nam o sobie zapomnieć.
