Ortodoksyjny fan rapu po w³±czeniu tej p³yty i przes³uchaniu czterech pierwszych minut wyci±gnie szybko no¶nik z odtwarzacza, zatopi go w wodzie ¶wiêconej, a nastêpnie zafunduje sobie terapiê w postaci 24 godzinnego maratonu z Eldok±, Pej±, Kalibrem, TDF’em i z ka¿dym innym raperem, którego nagranie wpadnie mu w rêkê, byleby by³ to Hip Hop. Dla wyja¶nienia napiszê, ¿e numer rozpoczynaj±cy album Uliczny Rock’n’Roll zatytu³owany jest Koz³a Zgon i z rapem ma tyle wspólnego, co Polonez z wy¶cigiem w Le Mans.
W ogóle ca³a ta produkcja nie do koñca jest Hip Hopowa. Takie by³o za³o¿enie i to w³a¶nie sugeruje jej tytu³ jednak z rock’n’rollem materia³ ten te¿ nie ma zbyt wiele wspólnego; no mo¿e z wyj±tkiem dwóch ostatnich kawa³ków. Owszem jest du¿o gitar, bêbnów i innych ¿ywych instrumentów, ale aran¿acje te bardziej pasowa³yby do trashmetalowej kapeli, która gnêbi mnie, co niedzielê urz±dzaj±c sobie gara¿owe koncerty w domku naprzeciwko. Dla fanów dobrych solówek na gitarze polecam szczególnie numer Rozst±pi siê ziemia.
Do tego dochodzi dwóch MC – Fazi i Kaczmi, którzy odbiegaj± zarówno technik± jak i flow od powszechnie przyjêtych standardów. Niew±tpliwie bardziej utalentowany jest Kaczmi – nie tylko rapuje, ale tak¿e wykonuje co¶, co od biedy mo¿na nazwaæ ¶piewem. Fazi natomiast jest bardziej charyzmatyczny; je¶li my¶limy o Nag³ym Ataku Spawacza to zaraz po Peji przychodzi nam na my¶l w³a¶nie ten go¶æ. Podobnie jest z formacj± Cycki i Krew. Kaczmi pozostaje lekko w tyle, i to Faziego mo¿na uwa¿aæ za frontmena tej ekipy.
Wszystko to po³±czone jest z naprawdê kosmicznymi tekstami. Je¶li uwa¿acie, ¿e Grubson ma odjechane rymy, to zdecydowanie powinni¶cie przes³uchaæ Uliczny Rock’n’Roll. Nawet kawa³ek Rosó³
, którym tak siê zachwyca³em trzy tygodnie temu opisuj±c album Co¶ wiêcej ni¿ muzyka
, wymiêka przy takich numerach jak PifPaf
czy Naæpani Prochami. Z dwójki autorów w pisaniu totalnie abstrakcyjnych s³ów bezapelacyjnie lepszy jest Fazi.
S± jednak fragmenty, kiedy Uliczny Rock’n’Roll przybiera w miarê normalny charakter i takie utwory jak Licencja na zabijanie, czy bardzo osobisty kawa³ek zatytu³owany Rozmowa z ojcem, mo¿na podci±gn±æ nawet pod rap.
Ca³o¶æ brzmi nieco… kontrowersyjnie. Uliczny Rock’n’Roll nie jest p³yt± dla wszystkich. Kupili j± przede wszystkim fani Nag³ego Ataku Spawacza, ale czy naprawdê otrzymali to, czego siê spodziewali? Kto jeszcze móg³by siê skusiæ na zakup tego kr±¿ka? Byæ mo¿e kilku zapalonych, internetowych hejterów, którzy zajarani histori± zespo³u spodziewali siê nastêpnego mega beef’u. Reszta sprzeda¿y opiera³a siê chyba na przypadkowej fascynacji nazw± zespo³u - Cycki i Krew.
Ciê¿ko mi oceniæ tê p³ytê, gdy¿ nie wiem, jakimi kategoriami mam na ni± patrzeæ. Na pewno jest ciekawa, jest inna ni¿ pozosta³e i mi osobi¶cie siê podoba; lubiê takie odjechane projekty, ale bez barwnej przesz³o¶ci Faziego i Kaczmiego nie ujrza³aby ona, przynajmniej pozostaj±c w takiej formie, ¶wiat³a dziennego. Po prostu nie mia³aby szans na najmniejsz± nawet sprzeda¿.