Albumem tym sięgam trochę do historii, gdyż powiedzmy sobie szczerze... to było dekadę temu. Ale nazwa portalu do czegoś zobowiązuje i pora przedstawić jednych z największych ziomów, jakich ma zaszczyt gościć nasza planeta oraz najlepszą moim zdaniem ich płytę.
Limp Bizkit grają muzykę z pogranicza rock'a, hip hop'u i punk'a. Pierwszy album wydali w 1997 roku i od tamtej pory uważani są przez opinię publiczną za złych chłopców. Wizerunek ten zawdzięczają swoim utworom, w których jest wiele wulgaryzmów, przemocy i sexu. Ponadto złą opinię zespołu potęguje wygląd jego członków oraz ich styl życia. Chłopaki są mocno wydziarani, lubią imprezy i nie stronią od używek. Oczywiście większość z informacji jakie przekazują nam media na ich temat są mocno przesadzone i cały ten wizerunek jest kreowany w celach czysto marketingowych. Jednak napewno moglibyśmy usłyszeć wiele ciekawych opowieści z życia rockmena siedząc i rozmawiając przy piwku z Fredem Durst'em.
Chocolate Starfish And The Hot Dog Flavored Water jest wysokobudżetową produkcją, z której prawie każdy kawałek mógłby zostać światowym hitem. Największym z nich stał się utwór, który był jednocześnie głównym motywem dźwiękowym do filmu Mission Imposible II. Take A Look Around, był pierwszym singlem promującym krążek i już wtedy wiadomo było, że będzie to płyta pełna świetnych kawałków. Każdy kolejny singiel tej płyty stawał się hitem sięgającym szczytów list przebojów na całym świecie. My Generation, Rollin', My Way do tej pory możemy zobaczyć w telewizji oraz usłyszeć w radiu.
Na płycie jest mnóstwo dobrej gitary i perkusji, ale nie zabraknie też również scratch'ów i dobrych loop'ów. Jednym słowem dla każdego coś miłego. Do tego dochodzi wokal Freda i wszystko zaczyna brzmieć naprawdę dobrze. Na płycie gościmy także kilku gości, dzięki którym jest jeszcze ciekawsza i bardziej wartościowa. Obecność takich osobistości świata Hip Hopu jak Method Man, Xzibit, DMX i Redman powinna przekonać najbardziej ortodoksyjnych fanów rapu do sięgnięcia po ten krążek. Warto również wspomnieć o świetnych wideoklipach, z których totalnym mistrzostwem jest Rollin' (Air Raid Vehicle).
Serdecznie zachęcam wszystkich do przesłuchania tej płyty. Naprawdę nie ma co się bać gitary i myślę, że ta płyta przekona nie jednego z Was do sięgnięcia po bardziej klasyczne gitarowe brzmienia.