I tak jest w rzeczywistości. Pomimo wyraźnych nawiązań do płyty fuckTEDE
, album GLAM RAP mógłby funkcjonować, jako zupełnie osobna produkcja. Już na początku Tede wykłada nam skrócony rys historyczny tego krążka. Pomysł zrodził się, jako Greatest Hits Vol.2. Motyw ten miał się opierać na założeniu, że oczywiście nie ma części pierwszej, która niewątpliwie powstanie po śmierci, czego mu rzecz jasna, nie życzymy i niech chłopak żyje jak najdłużej, Tedego. Jednak z bliżej nieokreślonych powodów Jacek odstąpił od tego pomysłu, a materiał, jaki został stworzony znalazł się na krążku GLAM RAP.
Płyta jest nagrana w formie audycji nadawanej przez fikcyjne, ale jakże "głębokie" radio Sexi Sexi 69FM. Jest to bardzo interesujący pomysł, ale muszę przyznać, że nie jest on świeży, gdyż w pamięci mam ciągle krążek noszący tytuł Radio Ewenement 5G FM, gdzie chłopaki z Molesty prezentowali w formie audycji radiowej utwory swoich gości. Całkiem niedawno DJ Premier, kolega z zespołu Gang Starr nieżyjącego już Guru, uczcił jego pamięć mixtape'm poświęconym właśnie temu raperowi. Został on również nagrany w formie audycji radiowej i choć nie mam zastrzeżeń, co do kawałków, które wykorzystał DJ Premier, to są tam zdecydowanie za długie wypowiedzi prowadzących tę fikcyjną audycję. Podobnie jest w przypadku GLAM RAP. Za dużo gadania, a za mało grania, szczególnie, że Jacek w momencie nagrywania nie był w szczytowej formie oratorskiej.
Natomiast, jeśli chodzi wartość muzyczną tego krążka, to powiem Wam, że jest naprawdę kozacki. Kawałki podchodzą pod styl, jaki Jacek prezentował na pierwszych DJ Buchach i to mi się podoba. To jest prawdziwy Tede z utworami skleconymi na szybko podczas przejażdżki metrem, z charakterystycznym dla niego nazywaniem rzeczy po imieniu i bardzo realistycznym postrzeganiem świata. Chociażby kawałek 22" BCCustom, gdzie raper przechwalając się swoim BMW, najogólniej rzecz biorąc jedzie po wszystkich, którzy mu zazdroszczą.
Pisząc o płycie fuckTEDE, faktycznie, jak zauważył jeden z czytelników, i tu pozdrowienia dla Misia, potraktowałem ją z lekkim przymrużeniem oka. Natomiast do krążka GLAM RAP podszedłem już całkiem na serio i mówię Wam - świetna płyta, super audycja w radiu Sexi Sexi 69 FM i wreszcie miłe, żeńskie wokale.